26 lutego 2015

One shot-Każdy potrzebuje szczęścia

Ehem...Na początku chciałabym powiedzieć że ten one shot jest autorstwa Rox xy :). Urzekł mnie,dostałam zgodę na publikacje one shota.Miłego czytania
Ps.Macie Leonette na zachęte xD (chociaż mi ta dziewczyna wygląda na Lodo ale nie ważne xD)



16-letnia Violetta Castillo musiała zarabiać na siebie i swoją chorą matkę. Pracowała jako służąca w ogromnej willi, której właścicielem był Diego Dominguez.
Nie było jej łatwo w życiu. Od rana do wieczora spełniała wszystkie zachcianki szatyna, musiała nawet współżyć z nim, chociaż tego nie chciała. A nocami czuwała nad matką.
_______________________________________________________________
Pewnego dnia Dominguez'a spotkał nieszczęśliwy wypadek, w którym zginął razem ze swoją żoną. Biedna Castillo nie wiedziała co teraz będzie. Jednak z opresji uwolnił ją Verdas, który był dalekim kuzynem Dominguez'a, a jednocześnie jedyną jego rodziną, która odziedziczyła po nim swój majątek.
_______________________________________________________________
Szatynka nie pewnie weszła do domu nowego właściciela, myśląc, że będzie on taki sam jak poprzedni.
- Witam. - przedstawiła się pełna obaw.
- Witaj. - odpowiedział z nienagannym uśmieszkiem.
- Co mogę dla pana zrobić.? - spytała zapatrzona w podłogę.
- Może powiesz jaki był mój daleki kuzyn.? - tym pytaniem zdezorientował dziewczynę.
- No więc... - zaczęła. - Na pewno był wspaniałym człowiekiem.
- Tak, ale może co robił.? - pytał dociekliwie.
- Przepraszam, ale nie powinnam odpowiadać na takie pytania. - mówiła.
- Ale ja o to proszę. - zbliżył się do szatynki.
- Dobrze. - odparła. - Więc, kochał swoją żonę, ale nie był jej do końca wierny.
- A skąd to wiesz.? - pytanie Verdasa spowodowało, że łza spłynęła jej po policzku.
- Przepraszam nie chciałem pani zrobić przykrości.
- Ależ skąd. - otarła łzę.
- Jeśli dobrze rozumiem, to on panią do czegoś zmuszał.? - ciągnął dalej.
Violatta nie odpowiedziała, tylko usiadła na podłogę chowając twarz w dłoniach.
Szatyn widząc to podszedł do niej i usiadł obok.
- Przepraszam, nie powinienem w to wnikać.
- Nie, nie to nic. - wycierała twarz rękawem.
- Przecież widzę, że nie jest w porządku. Ja pani nic nie zrobie, nie mógł bym. - mówił.
- Niech pan nie mówi rzeczy, których pan nie wie. - Wstała z podłogi i ruszyła w stronę kuchni. Verdas szedł za nią.
- Panno Castillo. Wiem, że może to zabrzmieć dziwacznie, ale gdy tylko panią zobaczyłem, zrozumiałem, że nie jest mi pani obojętna. - gdy szatyn to mówił Violette przeszedł miły dreszcz. Odwróciła się w jego stronę.
- Proszę pana, z całym szacunkiem, ale miłość od pierwszego wejrzenia, nie istnieje. - odparła.
- Z całym szacunkiem, ale ja sądzę inaczej. - kończąc te słowa podszedł do szatynki i pocałował ją delikatnie w czoło.
- Przepraszam. - szepnął jej na ucho. - Nie powinienem.
Violetta czuła jak jej serce przyśpiesza, jak zimny, a za razem miły dreszcze przebiega jej ciało, pod wpływem jego zapachu.
- Nie szkodzi. - odpowiedziała.
I w tedy sama nie wiedziała co robi, straciła kontrole. Oplotła swoje ręce za jego szyją i pocałowała go namiętnie w dolną wargę. Szatyn nie co zaskoczony odwzajemniał każdy nawet najmniejszy pocałunek.
*** Rok później ***
- Jak się czuje moja narzeczona.? - powiedział zadziornie Verdas.
- Doskonale. - odpowiedziała równie zadziornie.
- Kocham cię. - powiedział całując jej szyje.
- Ja ciebie też. - mówiła oddając się rozkoszy.
- Nie zostawisz mnie.? - pytał.
- Nigdy.
- Będziesz moją żoną.?
- Oczywiście.
- Pójdziesz ze mną na koniec świata.?
- Z tobą.? Zawsze.
Mówiąc to ich usta połączyły się w wspaniałym pocałunku, w którym tkwili już zawsze.
Bo miłość jest wiecznością, czas nad nią nie panuje. Jest odległym uczuciem, wolnym do zła, zazdrości i pokusy. Bez niej bylibyśmy nicością.
Miłość jest jak narkotyk, nigdy nie będziemy mieli jej dosyć. A zwłaszcza, jeśli ktoś odwzajemnia nasze uczucia i może dzielić się nią z nami. Miłość jest...
Miłość jest niezastąpiona.

2 komentarze:

  1. Switnie piszesz :)
    Chce wiecej takich OS.
    Dopiero onalazlam twoj blog a juz mi sie podoba :)
    Jak chcesz wpadaj do mnie z checia poczytam twojej opini :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń